ZBIGNIEW

klęka przed nią.

Matko! O matko! Litości...

AMELIA

Milcz! Milcz! Ja cię rozumiem! Tak padłeś przede mną,

Waćpan przede mną strasznie upadłeś. Bóg ze mną!

Ja waćpanu nie mogę nic, prócz łez, ja sama

Cierpię. — Idź waść.

ZBIGNIEW

Litości!