WOJEWODA

Ja, mospanie, spokojny. Na Chrystusa rany,

Spokojny jestem starzec. Choćby teraz w tany,

Tak mi wesoło, tak mnie ta przysięga cieszy.

Gdyby nie to, że śmierci się kościotrup śpieszy

I już stoi nad głową, śmiałbym się na gardło...

Lecz, mości panie, serce już we mnie umarło;

Śmierć się dotknie i kości na proch się rozsypią...

Cyt, cyt, cyt — czy słyszałeś? Jakieś buty skrzypią,

Czemu waść drżysz?