AMELIA

Zbigniewie.

ZBIGNIEW

Kto by myślał, że ona nic o żądzach nie wie!

Ja sam myślałem, głupi! Teraz dobrze pomnę71.

Jakie mi ona nieraz uściski nieskromne,

Jakie gorące usta na czole mi kładła.

Drżę cały, kiedy myślę — i tego widziadła

Nie mogę teraz wygnać z pamięci, nie mogę!

Śmiała się ze mnie w duchu! Chodź, dam ci przestrogę: