Waść mi, panie Zbigniewie, synu, zajrzyj w kąty,

Czy wszystko jak potrzeba na królewskie gody1?

Do wchodzącej Kasztelanowej.

Mościa kasztelanowo, mam wielkie powody

Cieszyć się, że cię widzę w zdrowiu i w świeżości.

KASZTELANOWA

Jakże mi pięknie zamek wygląda waszmości,

Co lamp! Co pozłotowin! — A gdzie aści2 żona?

WOJEWODA

Dotychczas nie gotowa i nie przystrojona —