Nazywa róże świata. To rzecz jest głęboka,

Kiedy tak nagle młodość nam schodzi sprzed oka

I wynosi swe wszystkie za ten świat nadzieje.

Dziwnie, że się i kiedy człowiek głośno śmieje,

Będąc na takim świecie; lecz cóż robić z dolą!

Stary mój druhu, jak ci te rany przebolą,

Zapraszamy cię do nas, do stolicy, w gości.

Dalipan, że mi smutno rzucać dom waszmości,

Ale są interesa Rzeczypospolitej

I te mnie bardzo naglą.