W ręce mnie chce wężowe owinąć jak bluszcze.

WOJEWODA

do króla.

Przysięgam, panie, że ci go żywcem wypuszczę.

MAZEPA

do króla na boku.

Panie, zostaw mnie, sam jedź. Twoje szyki blisko.

Przyjedziesz tu, działami otoczysz zamczysko;

Mnie się tu nic nie stanie, Król stracisz powagę.

Mam szczęśliwe przeczucie, będę miał odwagę.