do Wojewodziny.

Pani, racz mi dać rękę. — Te ogniste stropy

Prawdziwie empirejskim27 zdają się obłokiem,

A ty, wojewodzino...

Kończy do ucha komplement.

WOJEWODA

Za królewskim krokiem,

Mości panowie, proszę — proszę — bardzo proszę.

Wychodzą wszyscy, oprócz Mazepy, na dalsze pokoje.

SCENA VI