MAZEPA

sam.

O! Dziwny świat! Ten młody rotmistrz, przy macosze

Tak cudownej, a zimny jak lód się wydaje,

Gdy ja, ledwom ją ujrzał, już mi serce taje...

Już chciałbym albo żyć z nią, albo umrzeć dla niej.

Mościa kasztelanowo, o! Zgadłaś waćpani,

Że tu przyjdzie w miłości zapisać się wiecznik.

Zacznę jak słońce, może skończę jak słonecznik,

Ona mi będzie serce obracać oczyma.