WOJEWODA

zbliżając się do Amelii.

Cóż to? Na trumnie! — czy to cudzołożne łoże?

Cóż to? Waćpani milczysz. Co? Ja ci otworzę

Piersi i tam zobaczę twój strach. Wstań, obłudna.

Waćpani mi tak była zawsze czysta, schludna,

A teraz się nie lękasz popiołem powalać.

A wstańże imość i precz!

Zrzuca ją z trumny.

Jak się można skalać,