Dotknąwszy takiej rzeczy rękami — pfu! Zgroza!
Do Mazepy, który klęczy nad ciałem Amelii.
Słuchaj mnie ty, urwany wisielcze z powroza!
Ty mi nie tykaj żony.
MAZEPA
wstając.
Starcze wściekły, siwy,
Żałowałem cię, sądząc, żeś był nieszczęśliwy,
Teraz pogardzam.