A wstańże z trumny! Wstańże, ohydny nędzarzu!
Powiedz, że to nieprawda!... Każ się deskom spaczyć!
Wstań! Otwórz ty się, trumno! Ja gotów przebaczyć,
Jak mi do nóg upadniesz. — Łzy gotowe pociec...
O, trumno! Ja ci gotów przebaczyć — ja, ojciec,
Jeżeli z ciebie wyjdą łzy nad moją nędzą.
Precz, trupy! Niech szatani was przez ognie pędzą!
Dosyć oszukiwania! I dosyć żywota!
SCENA IX
WOJEWODA, CHMARA, później KRÓL na czele zbrojnych.