Gasić światła! Król się pan ma ku spoczynkowi.

Wychodzi.

ZBIGNIEW

I niktże mi tu z duchów litosnych nie powie,

O czym oni gadali. Nie, ja spać nie będę;

Pójdę, aż się tych myśli dręczących pozbędę,

Ukołysany nocną cichością w ogrodzie.

Jeśli usłyszy — ona mnie pozna po chodzie

I przypomni, że jestem na świecie. O! Męka.

Wychodzi.