Waść tu czekasz kogo,

Waść widzę porysował marmury ostrogą.

Cóż to jest za rysunek — trupia głowa — synu!

Waszeć mi chcesz się rąbać? Wstyd, to człowiek z gminu:

Takiego wojewoda pod kijem zatłucze...

Posłałem Chmarę — ja go respektu nauczę...

Melka niewinna, że krew pod oknem — niewinna,

Lecz z paziem, co ją sądził ścierką — to rzecz inna.

Pod kijami odszczeka, już posłałem Chmarę.

Zostaw to wszystko waszeć na to czoło stare.