A mając do Maryi Solimskiej urazy,

Chcę, żeby wszystko złoto i drogie kamienie

Przeszły odtąd na ołtarz Maryi z Ankony...

Oto niedługo słońca zabłysną promienie,

Może się zdrada wciska w mój gmach opuszczony;

Wracam do zamku śledzić podstępy Litwina.

Aldono, co krzyżackie ukochałaś zbroje

W nadziei, że Malborga okrasisz pokoje,

Dziś wrócisz do ciemnego zamku poganina.

MINDOWE wychodzi z ALDONĄ. MNICHY, szepcąc pacierze, rozchodzą się po celach.