Na nim godło Dowmunta. — Ach gdzież jest Mindowe?
Powiem mu... Och! och! konam, do zawarcia powiek
Pomóżcie cichym szmerem gałęzie jodłowe.
Konam w rodzinnych lasach.
MINDOWE wchodzi, za nim ALDONA.
MINDOWE
Ha! cóż to za człowiek?
Zraniony — krew na wrzosach!
LUTUWER
wyciągając ręce