Była straszniejsza chwila w tej sali...

Aldono! tyś pobladła — Aldono, co tobie?

Nic mi, mój luby... czy słyszysz dźwięk stali?

Chroń się; o Boże! wyłam okien kraty...

śmieje się, z obłąkaniem

Tam na grobie rosną kwiaty,

A w grobie...

śmieje się dziko

Aldono! tyś pobladła — Aldono, co tobie?

Nic mi, mój luby... bywaj zdrów na wieki!