Gryzłbym z jękiem te twarde kolumny marmuru.

Przeklinam ciebie — matko, ty przeklnij mordercę!

Twych przekleństw ja doznałem. Boleści tortury!

O, gdyby prędzej skończyć! przebij mi to serce,

Lecz nie tym mieczem, którym zabijałeś dzieci,

Precz! precz! czuję, duch z jękiem ostatnim uleci.

Och! och! och!

Kona. DOWMUNT wpada prędko, prowadząc za sobą obłąkaną ALDONĘ.

DOWMUNT

Ach przemów! przemów do mnie, o droga Aldono!