Drugi już się przebudził — i wołał o kwiatki,

I niewyraźne dawał piastunce rozkazy;

Potem nagle zapłakał, gdy żadnej nie było,

I jakby mu się jeszcze coś strasznego śniło,

Jeszcze zapłakał — jęknął — znów cicho w komnacie,

I jeszcze — jeszcze jęknął.

MINDOWE

Trojnacie! Trojnacie!

Skończ! skończ! przekleństwo tobie! o boleść straszliwa!

Mocniejsza teraz, kiedy życie dogorywa.