Zachwycałaś zdumione wejrzenie Litwina.
Gdy słońce w tobie grało tysiącznymi blaski;
Ja ciskam cię o głazy! Matko, coś wyrzekła?
Skąd ta nienawiść czarna? skąd ta zemsta wściekła?
Chciałaś umrzeć i syna wtrącić do mogiły.
ROGNEDA
Ukarz mnie — zniosę karę, ja mam jeszcze siły!
MINDOWE
Ha! tak, chciałabyś, matko, znosząc karę srogą,
W obliczu ludu umrzeć męczenniczką wiary?