Żyjącą osłoniła świętością mogiły.

MINDOWE

Ty chcesz żyć, jakże silna chęć życia? Aldono!

Może w sercu nadzieje karmisz brylantowe?

O wiem ja, że głęboko oczy dziewic toną,

I przenikają głazy i zbroje stalowe,

Aż dopóki spod hełmu nie wykwitnie lice

Znajome, ukochane — wglądasz pod przyłbice.

Musiał być blady?

ALDONA