I zaledwo z łez oschną, znowu we łzach toną.

Szczęście moje z nieszczęściem nie zna równej szali,

Jak mara obłąkana kończę życia drogę.

Nie! nie! ja ciebie nie znam — teraz znać — nie mogę.

DOWMUNT

Nie poznała... to lampa tak ciemno się pali.

bierze lampę ze stołu i oświecając twarz, przybliża, się do ALDONY

Patrz! patrz!

ALDONA

Błagam cię! błagam ach! oddal się, panie!