On poganin, zagnany aż do Niemna brzegów,

Chroniąc się przed Mindową, przybrał habit święty,

I znów pod tą opieką wrócił utajony

Szukać wydartej sobie przez Mindowe żony.

Ale go nie zbawiły nasze święte szaty.

Wczoraj, kiedym w ogrodzie odmawiał modlitwy,

Odkryłem jego wieżę i przez okien kraty

Miecz mu podałem ostry.

HEJDENRICH

Zbawiasz syna Litwy...