I ciągle twymi wiewała sztandary,

Lepsza niż sonet, plotka soneciarka,

Pełniejsza miodu — niż obce puchary.

Medale rosły w olbrzymie posągi,

Kurwy odeskie zmieniały [w] grafinie,

Nie tak to widzisz, Adamitku, nynie1,

Nie tak to nynie — jak to było ongi2.

Dziś jezuityzm jak wąż ciebie łamie,

Sam go wskrzesiłeś... widzisz, mój Adamie!

Przypisy: