Synowie jeszcze po nim nie zdjęli żałoby,

Już na wolnej żyją ziemi.

Idźmy więc nad ojców groby,

Wołajmy, bracia, nad niemi —

Może usłyszą w mogile?...

VIII

Widziałem, jak młodzieniec w samej wieku sile,

Strawiony własnym ogniem — przeklął ogień duszy.

Wołał: — „Czemuż Bóg więzów moich nie rozkruszy?”.

Lecz wszędy cichość grobowa;