A słońce praw oświeca tę postać wybladłą.

Ale wielcy mężowie zasiedli do steru,

Świątynią praw dźwigają tysiączne kolumny —

Patrzcie, jak długim rzędem za trumnami trumny

Wchodzą w posępne gmachy Westminsteru8.

V

O świat nowy hiszpańskie uderzyło wiosło,

Tam brat zaprzedawał brata...

Na lądzie nowego świata

Żałobne drzewo wyrosło9,