I księżyce nad krwią smętne,
I sokoły w mgle jak duchy?
Może tobie zastąpiły
W poprzek twojej sennej stecki8
Same tylko ich mogiły —
A ty zląkł się! — wódz szlachecki!! —
*
Może tylko w noc półjasną
Upiór taki nadlatywał,
Strzały sobie z ran wyrywał
I księżyce nad krwią smętne,
I sokoły w mgle jak duchy?
Może tobie zastąpiły
W poprzek twojej sennej stecki8
Same tylko ich mogiły —
A ty zląkł się! — wódz szlachecki!! —
*
Może tylko w noc półjasną
Upiór taki nadlatywał,
Strzały sobie z ran wyrywał