I sokoły w mgle, jak duchy?

Może tobie zastąpiły

W poprzek twojej sennej stecki

Same tylko ich mogiły —

A ty zląkł się! — wódz szlachecki! —

Jeszcze co? ani zamachu —

Naród cały hasła czeka —

A krzyk pierwszy z ust człowieka

Był krzyk: stójmy! był krzyk strachu.

Bo to sen na końcu pieśni,