I są mogiły, które nie poodwalały

Dotąd swoich kamieni...

Nie błądźmyż — o, mili —

Bogu to przypisując, cośmy tu stworzyli:

Króle nasze... Są nawet, co porwani szałem,

Niby z jakiejś poważnej opieki nad ciałem,

Świętymi chcą mieć króli — sądząc, że naszemu

Pasieniu się na łąkach żywota trzodnemu

Dopomogą, gdy Duchów moc wtrąciwszy w senną

Śmierć — formom jakąś stałość nadadzą kamienną!...