Ręką człowieka. Wody błękitne w czerwone

Przemieniały się. Wiatry — jako szkła pogodne —

Napadały...

i wielkie chłopy pierworodne —

Niby lwy — naprzód w łożach wszystkie wydusiły,

A barankową, młodą, niewinną gardziły

Krwią — dla wielkiej powagi, która jest naturą

Lwią... i przez dom judejski przenosiły górą,

Nie szkodząc — lecz ognistym podobne rumakom,

Dom taki przesadzały. — Ani więc tym znakom