Organizacja Duchów — których związek stanowi naród — podobną jest niby roślinnej: gałązki najwyższe wydają kwiat i owoc — to są Duchy kończące misję, geniusze. Gałązki te, przed wydaniem odcięte, pomnażają siłę krzewu (Duchy genialne, które dla okoliczności nie mogą się rozwinąć) i później inne gałązki — jakoby swoją i ich mocą obdarzone — rodzą. (Andre Chenier204 na rusztowaniu uderzający się w czoło i mówiący: „Jednak tu było coś wielkiego!” — może jest w Lamartinie205). —

Duch w powoju: zręczność i ambicja. — Duch róży: piękność dla piękności; Heglowa sztuka dla sztuki. — Wziąwszy całe królestwo roślinne, obaczylibyśmy wszystkie wyroby Ducha — kary i nagrody. — Dopiero w zwierzętach — sumienie, to jest: idee, które w człowieku są aprioryczne — dobro i złe, sprawiedliwość. — Człowieka ostatnim wyrobem: miłość boża.


Ziemia, jako wielka fabryka Ducha Bożego, który dopiero przez nabranie uczucia indywidualnej nieśmiertelności zdobywa ją. — Indywidualna nieśmiertelność bez wiedzy w tworach...


Są niektórzy bez przyjaciół, cierpiący samotnie; — a są, którym Bóg dał jedną lub drugą osobę, sprawującą urząd bibuły przy papierze: ci, skoro łza zwilgoci oko, zaraz ją wypiją i utrzymują tym sposobem Ducha w dziwnej suchości.


Wiatr nauczyłem nauki Słowa — i słońcu kazałem obnieść ją po świecie.


[Dnia 15. kwietnia 1845]. Sen dziwny — niby mnóstwo koni, białych jak srebro, nad dachem zamku wielkiego ulatywało w powietrze, ciągnąc niby w szafirowy błękit gromadą łabędzią; lecz te konie — unieść się nie mogąc — zleciały wielką chmurą na dół, aż na ziemię, i podniosły kurzawę grubą, w której zniknęły z całym obrazem.