[Z dnia 20. na 21. kwietnia]. Widzenie na jawie ognia ogromnego nad głową — kopuły niby niebios całych, ogniami napełnionej, tak że w okropnym przestrachu mówiłem: „Boże Ojców moich, zmiłuj się nade mną!” — i niby z chęcią widzenia Chrystusa przeszywałem wzrokiem te ognie, które się odsłaniały... i coś niby miesiąc biały ukazało się w górze — nic więcej.

Boże Ojców moich, bądź mi litośny!


Duchy cierpieć przestaną, gdy na swoje miejsca popowracają: jerozolimskie do Judei, greckie do Aten. — Wszystko teraźniejsze ten czas przygotowuje.


Zmartwychwstać: jest to napełnić Duchem swoim ciało dawne i formę dawną. Zmartwychwstał jeden tylko dotąd Chrystus. Polska także Duchem swoim musi dawne formy rządu swego napełnić i ruszyć. — W innej formie powstać: jest to odrodzić się w przemienionej naturze; tak Grecja się odrodziła, lecz nie zmartwychwstała.


Ideą wyrzniem się, jak ząb, z łona Rosji.