Snujący jasność... A to na początku
W jednej Miłości, w jednym z Woli ruchu
Gorzało w Ojcu — a w świateł łańcuchu
Nikt nie był większy ani mniejszy w sobie;
To na początku było, gdy w osobie
Ojca zjawiony Syn stał w Świętym Duchu.
A kto rzekł w on czas: «Z miłości zaświecę
I objawię się w świetle Ojcu memu»,
Jawił się, słońcu podobny złotemu,
I na powietrzu stał, mówiąc: «Nie zlecę!»,