O, męko, wtenczas w Duchu rozpoczęta!
Dotąd trwasz — dotąd więzisz mnie na globie...
Podobne duchy zwoławszy ku sobie —
Z nimi zwinięty, jako podłe śmiecie,
W kłąb jeden...
Bo na początku był Pan, a my w Panu
Duchowie, pełnia Ojcowskiego łona —
Liczniejsi niźli piaski Oceanu,
A liczba nasza była nieskończona:
Wydawało się, że promienie kręte