Za pieśnią wieszczów, co sławili ciebie?

O Missolungi!... Jak ta kania krąży

Żelaznym skrzydłem po morzu i niebie,

Jak oczy iskrzą się nad dziobu hakiem!...

Ten biedny ptaszek jest prawie Polakiem.

22.

Dla niego może Kościuszkowskim czasem

Było zniszczenie w Missoslungi gniazda,

A dziś — gdy kania z okropnym hałasem

Piór natężonych, jak lecąca jazda