On, co żył niegdyś jako salamandra237
W ogniu brulotów238 — dziś spokojny mieszka
W domku glinianym, jak domek Ewandra239;
Dzikimi chwasty zaplątana ścieżka
Do progów jego prowadzi — przed progiem
Odłam marmuru, co był niegdyś bogiem.
35.
Belek się ledwo dotykały heble,
W ścianach obficiej powietrza niż gliny,
Sosnowe szczeble i niebieskie szczeble,