Był jako człowiek, który idzie konno;

A kiedy biedne zwierzę szło pod górę

I chociaż mogło iść o własnej mocy,

Jeździec udzielał mu swych nóg pomocy.

35.

I tak się razem nieśli. O widoku

Rozczulający! łez nie pojmie profan.

A jako niegdyś w błękitnym obłoku

Sokrata skreślił błazen Arystofan294

Latającego po niebieskim sklepie295