Ubraną w ludzi szczęśliwych — i w lasy.
7.
Ale my, dzieci nieszczęścia, stąpamy
Po głazach, chwastach i ruinach — głuchych;
My się przez wielkie pustynie wołamy
W ciszy bezludnej. My przy źródłach suchych
Szukamy wody, spaleni zarzewiem.
Gdzie będą szukać naszych mogił? — Nie wiem.
8.
Gdy tak myślałem, mrok osłonił szary