Choć mi tak niebo Ty złocisz i morze,

Smutno mi, Boże!

II.

Jak puste kłosy, z podniesioną głową,

Staję rozkoszy próżen i dosytu;

Dla obcych ludzi mam twarz jednakową,

Ciszę błękitu.

Ale przed Tobą głąb serca otworzę:

Smutno mi, Boże!

III.