Gdy pielgrzym kładzie grosz swój do skarbony,
Nie obrazowi — lecz na miłość własną
Rzucając blaski — wy, kraczące wrony,
W kraju bezpłodnym i pięknego nieba,
Gdzie się i modlić — lecz i orać trzeba!
24.
A taż to beczka? (to wszystko Jehowa
Mówi do mnichów tam, gdzie sąd ich czeka,
A ja powtarzam tylko Boże słowa)
Ta beczka, votum chorego człowieka,