1.
Nie, nie, dopóki będziesz ręką drżącą
Zakrywać piersi puste, owdowiałe,
To ja nie klęknę, nawet przed klęczącą,
Bo ja mam inną, smutną matkę — chwałę,
Co mi ociera łzy płynące rzadko,
A i tę trzecią mam... co mi jest matką402.
2.
O najbiedniejsza! tobie z pól myceńskich403
Chciałbym już posłać prochów moich urnę.