Wy — i szumiące sosny nad grobami,

Gdzież się ja dzisiaj zobaczyłem z wami!

7.

A jednak... jam to przeczuł w życia wiosnę,

Że będę kiedyś nieszczęsny i błędny,

Że może z serca niedoli urosnę

I będę z duchów miał wieniec podrzędny,

I z dziką kiedyś pożegnam tęsknotą

Wasz łańcuch — zorzą pochłonięty złotą.

8.