24.

I cicho, i wraz.... o godzino święta!

Łódka się w morskie rzuciła głębiny

I z jękiem nagle stanęła wzdrygnięta...

To była pierwsza fala Salaminy:

Spotkać pierwszego Polaka przybiegła,

I wstrzęsła434 mnie tak... i jękła435 i legła.

25.

A za nią inne fale z wielkim gwarem

Od brzegu biegły, szerzące wzdychania.