Dalej żebrzące stado postaci bocianów453

Goni za tobą, prośbą grzechocącą klaszcze —

Czarne, wychudłe, w białe obwinięte płaszcze.

Ledwoś wyrobił w tłumie ulicowym szczerby,

Ledwoś dopadł do bramy — przy bramie, jak herby,

Żywe wielbłądy, okiem przerastając kratę,

Wodą w skórzanych workach zamkniętą skrzydlate,

Stają ci się przed progiem domowym zagrodą,

Odstraszając sączącą się przez skóry wodą.

Nim się myślą o wiekach ubiegłych zasępię,