Ty w Tebach470, ja dopiero wypływam z Kairu.
Spodziewałem się niegdyś, że miło nam będzie
Złączyć na Nilu skrzydła okrętów łabędzie,
Razem odwiedzać mumiów balsamiczne składy,
Razem oczy w Nilowe rzucać wodospady;
I razem jako dawniej kończyć spór zacięty
O cień Chrystusa z drzewa przez Woltera zdjęty;
Dziś próżno cię wyglądam i próżno mię czekasz,
Wiatrem, który mię niesie za Tobą, uciekasz.
A twój brak tak mi serce w podróży oziębia,