Odjechał. Ja zaś z czołem niepogodnym
Jako Eneasz212 modliłem się: „Panie,
Nie daj mi w greckiej siedzieć kwarantanie!”
6.
A potem, wszedłszy na fortecy góry,
Spojrzałem: Zante szmaragdami siana,
W szczerych szafirów oprawna lazury,
Niebem i morzem dokoła oblana,
Taiła mnóstwo domków w głębi łona
Z domkiem poety, hrabi Solomona.