Siostro! twe rany mocniej się płomienią,
A z twoich oczów19 wesołość wylata
I szaty twoje się jak tęcze mienią,
I pierś wzniesiona, i skrzydli się szata.
Nie leć! te słońca ciebie opierścienią
Jak powój, który kolumnę oplata,
I tam zostaniesz, statui starożytnej
Podobna — śród słońc złotych — przy błękitnej.
Atessa
O, nie zostanę! bo w tej gwiazd powodzi