A co? czy dobrze na niej panna Nilów

Grała wywiodłszy28 ciebie gdzieś na skałę

Kamczatki, kędy jasne róże gilów

Latały słuchać, gdy jej rączki białe

W powietrze pełne mgieł, duchów i szronów

Lały z tej harfy girlandami tonów?

O, powiedz, jakie ci sny o młodości

I o twej miłej ojczyźnie wyjęczał

Jęk tej źle z renów ostruganej kości

I tej dziewczyny głos, który wyręczał