Na policach tak błyszczące

Około ścian jak miesiące

Czarodziejskie, rusałczane213;

Teraz wszystko krwią zbryzgane,

Co uniknęło grabieży.

Trupy ludzkie bez odzieży

I na ziemi, i na łóżkach.

Na krwią ociekłych poduszkach;

Dziatki porąbane srodze

I na ceglanej podłodze