Poznawszy, że czas nie płynie,

Stał na północnej godzinie,

Do srebrnego ducha głowy

Podobny, w głębi alkowy;

Przed wskazówkami, co sine,

Groźnie podniesione w górę,

Pokazywały godzinę,

Na którą Bóg przywiódł naturę,

Łańcuchem trwogi pojmał,

Krwią przeraził i zatrzymał;