Przed tym zegarem, co łóżko

Sczerwienione opłomieniał

I przed tą martwą staruszką,

Której trup suchy skamieniał

I czarny jak zmyta chusta

Otworzone trzymał usta,

Krzyczące: gwałt i morderstwo!

Przysiągłem, że kawalerstwo

Polskie wygna krew kozaczą!

Że Ukrainki zapłaczą,